Czym są pułapki turystyczne i jak ich unikać?

IMG_20190628_203650

Katarzyna Banasiak

Redaktorka

Autorka artykułów na temat odpowiedzialnego podróżowania. Miłośniczka natury, górskich szlaków i włoskiej kuchni.

Większość z nas natknęła się na nie podczas swoich podróży. Są miejsca, w których pułapki turystyczne wyrastają jak grzyby po deszczu. W innych pojawiają się nieśmiało i na pierwszy rzut oka wcale nie wyglądają groźnie. Idę o zakład, że każda/y z nas wpadł w nie co najmniej raz w życiu! Warto wiedzieć czym są oraz jak (i dlaczego) powinniśmy ich unikać. 

Co to jest pułapka turystyczna? Niemal każdy, kto był nad wodospadem Niagara, doświadcza wielkiego zachwytu nad pięknem natury. A ten, kto był tam dłużej niż kilka godzin, przeżywa też szok. Jest on spowodowany widokiem kompletnie nie przystającego do otoczenia kanadyjskiego miasta, pełnego “atrakcji”. To kasyna, parki rozrywki, fast foody, stoiska z tandetnymi pamiątkami z drugiego końca świata, a nawet lunapark. Tym właśnie są pułapki turystyczne. Z definicji to miejsca i usługi, stworzone po to, by sztucznie przyciągać turystów i nadwyrężać ich portfele. Jedzenie, napoje i rozrywka kosztują w tych miejscach więcej niż zwykle oraz – przeważnie – więcej niż są warte.

Adresatami reklam nierzadko są też dzieci. U nich najłatwiej wywołać wrażenie, że dana zabawka, deser lub pamiątka jest unikatowa, a teraz jest jedyna okazja, by ją zdobyć. Mali turyści zwykle nie potrafią jeszcze odpowiednio przefiltrować tych informacji, a opiekunom trudno jest odmówić dziecku. W zasadzkę możemy więc wpaść w sposób bezpośredni, ale także pośredni. Często pułapki na turystów powstają w sąsiedztwie naturalnych atrakcji turystycznych – dokładnie tak, jak ma to miejsce obok wodospadu Niagara. 

Jak rozpoznać pułapkę turystyczną?

Różnica między atrakcją turystyczną a pułapką jest płynna. Niektóre atrakcje po jakimś czasie stają się pułapkami lub obie te formy współistnieją w jednym miejscu. To dlatego wiele znanych zabytków, takich jak Wieża Eiffla, Fontanna di Trevi czy Petra znajduje się w rankingach największych tourist traps na świecie. Zawsze tam, gdzie pojawiają się rzesze turystów, można też liczyć na tłumy potencjalnych klientów. Wystarczy wymyślić dobrą usługę lub towar do sprzedania.

Żeby zorientować się czy mamy do czynienia z pułapką najlepiej jest poznać jej cechy szczególne. Gdy podróżujemy i trafiamy do miejsca ze zwiększonym ruchem turystycznym, gdzie zamierzamy skorzystać z jakichś usług lub zrobić zakupy, spróbujmy się na chwilę zdystansować i ocenić sytuację.

Zwróć uwagę na następujące zjawiska:

  • widzisz nachalną promocję i chęć przekonania Cię, że warto skorzystać z oferty? Świecące neony, sygnały dźwiękowe, ulotki, banery, informacje o promocji, wyjątkowej okazji, rabacie, niskiej cenie itp? Lub osoby, które zaczepiają Cię na ulicy i usiłują namówić do zakupu lub skorzystania z usługi albo dosłownie próbują Ci wcisnąć coś do ręki?

  • dostrzegasz realną wartość oferowanego zakupu czy doświadczenia? Przepłacony fast food lub wizyta w okolicznym domu strachów nie wniosą wiele do naszej podróży. Ale możliwość wzięcia udziału w warsztatach rękodzieła, prowadzonych przez lokalnego wytwórcę może być cenną formą rozrywki i okazją do poznania danej kultury

  • naprawdę chcesz tu wydać pieniądze? Zakup 3 plastikowych bransoletek w cenie 2 zwykle jest impulsem, z którego później wcale nie jesteśmy dumni. Za to kupienie sobie na targu ręcznie wytworzonego mydełka gwarantuje pachnące wspomnienie udanych wakacji

  • dostrzegasz kicz, tandetę, wszechobecny plastik lub wątpliwą jakość doświadczenia? To jasne, że nie każdy, kto robi promocję i głośno reklamuje swoje produkty musi budzić podejrzenia. Pośród nich znajdzie się i miejscowy producent naturalnych kosmetyków, i sprzedawca tanich pamiątek produkowanych po drugiej części globu. Bądźmy czujni. Jeśli mamy podejrzenia, że jakość nie idzie w parze z komunikatem, zrezygnujmy. 

Jeśli jest dla Ciebie jasne, że czegoś potrzebujesz lub masz na coś ochotę i nie  budzi to żadnych wątpliwości natury etycznej – korzystaj. Najczęściej jednak warto powstrzymać się przed nieprzemyślanym wydawaniem pieniędzy w miejscach, które są stworzone, żeby korzystać na naiwności turystów. Dobrym i prostym sposobem na uniknięcie wizyty np. w restauracji czy barze o zawyżonych cenach jest też samodzielne sprawdzenie kilku miejsc przed podróżą. Wystarczy znaleźć w Internecie punkty gastronomiczne w interesującym nas miejscu i przeczytać kilkanaście najnowszych opinii. Często można też sprawdzić menu i szybko zorientować się w aktualnych cenach. Dzięki takiemu prostemu zabiegowi możemy oszczędzić sobie nerwowych – a często też nieskutecznych – poszukiwań na miejscu.

Pułapki turystyczne dla zaawansowanych

Być może myślisz sobie: okej, to dla mnie jasne, że targowisko pełne tandetnych pamiątek i „okazji” to turystyczna pułapka. Przecież wcale nie tak trudno na to wpaść! Jednak o ile łatwo jest zorientować się, że takie miejsce niekoniecznie jest warte odwiedzenia, to niektóre pułapki na turystów mogą być trudne do dostrzeżenia na pierwszy rzut oka. Dlaczego? Ponieważ wiele z nich bazuje na naszych potrzebach. 

W upalny dzień w tłocznym miejscu dobrze sprzeda się kubek z lodem, do którego wystarczy wlać wybrany napój. Tam, gdzie do zabytku trzeba podejść kilkanaście minut pod górkę wystarczy ustawić rząd meleksów – lub co gorsza – koni czy osiołków. Na pewno znajdą się jacyś zmęczeni turyści, którzy zapłacą za odrobinę komfortu. Warto w takich sytuacjach zdać sobie sprawę z tego, że nasze decyzje mogą wpłynąć na to, czy wesprzemy istnienie kolejnej pułapki turystycznej. Ale też nie dajmy się zwariować! To oczywiste, że czasem znajdziemy się w barze, w którym chłodna woda będzie kosztować trzy razy więcej niż zwykle, a za batonik zapłacimy jak za złoto. Takie sytuacje bywają nieuniknione. Kluczowe jest jednak, żeby zauważyć, że możemy zostać zmanipulowani. Nawet gdy nie mamy pilnych potrzeb do zaspokojenia i nie planowaliśmy zakupów w danym miejscu.

Czy możemy pozbyć się pułapek turystycznych?

Widząc kolejne brzydkie szyldy i stragany możemy się zastanawiać czy nie byłoby możliwe wyeliminowanie tych elementów z przestrzeni. Zwłaszcza tej o szczególnej wartości kulturowej lub przyrodniczej. Obecnie w wielu miejscach trwa absurdalny proces. Tam, gdzie ludzie przyjeżdżają doświadczyć wyjątkowego krajobrazu, w mgnieniu oka wyrasta cała infrastruktura, która ten krajobraz zaśmieca. Na szczęście można coś z tym zrobić i w wielu lokalizacjach widać już efekty tych działań.

Metody walki z pułapkami turystycznymi można podzielić na odgórne i oddolne. Odgórne to te, które zależą od władz lokalnych i ich decyzji. Władze mogą wiele zmienić, dbając o przestrzeganie ściśle sprecyzowanych planów zagospodarowania i bezwzględnie egzekwując przepisy. Dobrym narzędziem jest też powoływanie do życia parków kulturowych. Ich głównym zadaniem jest właśnie ochrona cennego krajobrazu poprzez eliminowanie krzykliwych reklam oraz stoisk z tandetnymi pamiątkami. Handlarze, którzy chcą dalej prowadzić swoją działalność na terenie parku kulturowego są zobowiązani do dostosowania się do obowiązującej estetyki, tak by nie zaśmiecać krajobrazu i nie odciągać uwagi turystów od zabytków. Parki kulturowe chronią nas również przed zanieczyszczeniem hałasem i światłem, co dodatkowo ogranicza możliwości nachalnego reklamowania towarów i usług.

Parki kulturowe – jeden ze sposobów na pułapki turystyczne

Pozytywne skutki takich przepisów są już widoczne w kilku polskich miastach, które zostały objęte strefą parku kulturowego. W Krakowie czy Wrocławiu jeszcze kilka lat temu standardem była wszechobecna pstrokacizna i szyldoza zaśmiecająca krajobraz najstarszych części miast. Z czasem sytuacja ulegała poprawie i dziś nawet sklepy spożywcze muszą dostosować formę reklamowania do obowiązujących przepisów. W ślady Wrocławia i Krakowa, poszły władze Warszawy. W 2023 powołano park kulturowy Historyczne Centrum Warszawy. Wcześniej podobny krok uczyniło Zakopane, gdzie objęto terenem parku kulturowego (niestety tylko) Krupówki. Widać już znaczną poprawę w prezencji najsłynniejszej ulicy miasta, choć w innych jego częściach wciąż brakuje estetycznej konsekwencji. W Polsce powstało jak dotąd 38 parków kulturowych. Mogłyby ich zapewne powstać setki – tak duże jest zapotrzebowanie na ochronę krajobrazu. Wystarczy przyjrzeć się takim miejscom jak port w Kołobrzegu, okolice wejścia do Świętokrzyskiego Parku Narodowego lub Solina. A to tylko kilka przykładów turystycznych destynacji naszpikowanych pułapkami.

W walce z pułapkami turystycznymi ważna jest też działalność oddolna. Jej najważniejszym elementem jest edukacja: spotkania, kursy i kampanie informacyjne. Pozwalają one szerzyć świadomość istnienia pułapek na turystów oraz uczą, jak na nie reagować. Wyposażeni w odpowiednią wiedzę możemy uniknąć nieprzyjemnych skutków przebywania w miejscach naszpikowanych pułapkami i walczyć z nimi np. udzielając się podczas konsultacji społecznych. 

Co nam daje wiedza o pułapkach turystycznych?

Zwykle podróżujemy po to, by poznać spuściznę kulturową i koloryt danego miejsca, zdobyć nową wiedzę i doświadczenia. Lub żeby po prostu odpocząć. Pułapki turystyczne mogą odwrócić naszą uwagę od prawdziwych celów podróży. Dobrze jest zdawać sobie sprawę z tego, że wiele punktów gastronomicznych, usług, a także sztucznych atrakcji turystycznych, takich jak mini zoo, parki miniatur, domy strachów, delfinaria czy wesołe miasteczka istnieje tylko po to, by za wszelką cenę wzbudzić nasze zainteresowanie i skłonić nas do wydawania większych sum pieniędzy, często nie oferując w zamian wysokiej jakości.

Wyposażeni w tę wiedzę możemy świadomie decydować na co chcemy poświęcić czas i na co przeznaczyć pieniądze. Zaoszczędzimy sobie przedzierania się przez tłumy, rozczarowujących zakupów i poczucia zmarnowanego czasu. Na początku dostrzeżenie, że możemy wpaść w pułapkę turystyczną może wymagać pewnego wysiłku. Jednak jeśli podczas najbliższej podróży zadamy sobie kilka wymienionych powyżej pytań, szybko nauczymy się rozpoznawać pułapki turystyczne na pierwszy rzut oka. Unikanie takich miejsc może zapewnić nam autentyczną podróż, pozbawioną nieprzyjemnego poczucia nieodpowiednio wykorzystanego czasu, uwagi i środków. 

Lubisz przywozić pamiątki z podróży? Dowiedz się jak wybrać te wartosciowe.

Bibliografia:

  • IMG_20190628_203650

    Katarzyna Banasiak

    Redaktorka

    Autorka artykułów na temat odpowiedzialnego podróżowania. Miłośniczka natury, górskich szlaków i włoskiej kuchni.

Odkryj inspirujące wyprawy

Polecane wyprawy

Wyjątkowe wyprawy poza utartymi szlakami, warsztaty fotograficzne w klimatycznych miejscach i podróże w rytmie slow, które celebrują lokalne tradycje.

Zobacz wszystkie